#energetyka #bulgaria #bosnia…

#energetyka #bulgaria #bosnia #turcja #rosja #gaz #azerbejdzan #gazprom
Kilka dni temu mogliście przeczytać, jak to premier Serbii ze łzami w oczach dziękował wielkiej Rosji za rosyjski gaz.
Niestety, rosyjscy propagandziści starannie pominęli to, co kilka godzin wcześniej powiedział premier Bułgarii. A Bułgarzy właśnie zaczęli odbierać pierwsze dostawy gazu z Azerbejdżanu.
Aby podkreślić wagę tego wydarzenia, premier Bułgarii Bojko Borisow odwiedził 1 stycznia tłocznię w miejscowości Kulata na granicy greckiej, gdzie zadeklarował: „Od dziś – całkowita dywersyfikacja!” Tym samym zasadniczo ogłosił koniec monopolu Gazpromu na rynku bułgarskim.
Jeszcze jedna wisienka na bałkańskim torcie, która mocno uwiera Rosję. Oto Chorwaci otworzyli terminal LNG na wyspie Krk. Zdolność projektowa oddanego do użytku chorwackiego terminalu LNG wynosi 2,6 miliarda metrów sześciennych rocznie. W ten sposób Chorwacja dosłownie z dnia na dzień zyskała teoretyczną szansę na niemal całkowite porzucenie usług Gazpromu (roczne zapotrzebowanie Chorwacji to 2,8). Chorwaci nie tylko uniezależnią się od dostaw z Rosji, ale także będą w stanie przesyłać gaz na Węgry i Ukrainę.
A jeśli wziąć pod uwagę, że gaz z Azerbejdżanu będzie dostarczany do Grecji i Włoch, to Rosjanie będą musieli na tamtejszych rynkach mocno zwiększyć swoją konkurencyjność. Gaz z Azerbejdżanu ma docelowo stanowić prawie połowę tego surowca potrzebnego Bułgarii i Grecji.